To chyba nazywa się wolnym^^
31/01/2008 - 21:34
Więc nareszcie są ferie:) a mój blog coś podupada...
Może tak, postanowiłam wykorzystań cały ten czas na spotkania (znając mnie chyba nikt nie przypuszczał że na naukę):)
Może wspomnę że byłam we wtorek w Czerwieńsku z Aniusią:** Ohh te jej blond włosy:D Nio i oczywiście po spędzeniu jakiegoś czasu na plotkach poszłyśmy na spacer. Ajaj, Kejti, kochanie nie zauważyłam Cię;( Tasiam;( oczywiście muszę przypomnieć że Mrs A. ma śliczne rózio podusie:) próbowałam ją namówić na hmm nieważne .. nieuprawnieni nie muszą wiedzieć^^ w każdym razie przerwałam jej naukę więc ... nie jest mi przykro:)) koffam przeszkadzać:*
A wczoraj byłam w kinie z AsIeK i Aśką na "niani w Nowym Jorku". Nie było to jakoś cudnie sweetaśne ale zawsze mogło być gorzej:) w każdym razie raczej unikam takich załamujących filmów, ale cóż... I potem szok po wyjściu z kina, że na dworze tak jasno^^ W czasie gdy dziewczyny miały problem z chipsami ja miałam problem z wybraniem lakieru... Kolega mi dzisiaj powiedział że nie wie nad czym tak myślałam bo różowy to różowy,.. ale to nieprawda:) jak każdy kolor ma różne odcienie, nasycenie, połysk itp.
a dzisiaj złożyłabym wreszcie życzenia Olusi ale że tak powiem nic nie powiem bo nie wyszło;/ w każdym razie wróciłam z prezentem do domu, ale kupiłam siostrze cudnie nudną gazetę o polityce więc jakby ktoś pytał to po to tam byłam:) co prawda nie jest to ani "cosmopolitan", ani "joy", ani "glamour", ale zawsze kolorowe i można obejrzeć z nudów;) bo o czytaniu nie bardzo jest mowa w moim przypadku:))
nio i skończyłam czytać "Harry'ego Pottera i Insygnie Śmierci". Takie wzruszająco- szokujące powiem ale cóż, o to chodziło;)
Nio i Mr M. :D Wieczorny ulubieniec:) Dawidku, wiesz o co chodzi:*




